22 marca 2020 roku
Postanowiłam zaryzykować i do niego napisałam. Łudziłam się, że może uda mi się ponownie naprawić ten kontakt. Naprawdę czułam, że jest szansa. Rozmowa nie potoczyła się tak, jakbym tego chciała. Mimo, że nie była długa (zaledwie kilka zdań), mogłam wynieść z niej to, co jest ważniejsze. Jak to określił mój przyjaciel - jestem, a raczej byłam, zapchajdziurą. Wiedziałam to, ale póki ktoś nie powiedział tego głośno - nie bolało to aż tak. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na jego ostatnią wiadomość do mnie. Po prostu nie umiem.Chce mi się ryczeć, chociaż od dawna tego nie robiłam, bo nie umiem. Błagam, niech to wszystko się skończy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz